To była impreza.
Po dziewięciu latach władzy nad pismem oddałem ją (i SFFiH) w nowe ręce. Z tej okazji w katowickim Muzeum Hansa Klossa odbyła się specjalna uroczystość kostiumowa, w której wzięła udział kilkudziesięcioosobowa grupa czytelników i autorów. Oto relacja z tego wydarzenia. Fotorelacja rzecz jasna.
Zdjęcia prezentowane w tej galerii są nie tylko mojego autorstwa, ale też: Tomcicha, mawete, mBiko, Iwana i zapewne paru innych osób. Jeśli kogoś pominąłem, proszę o kontakt, na pewno zostanie dopisany do listy autorów.
Wszystkich zaniepokojonych obecnością faszystowskich symboli śpieszę uspokoić. Wszyscy oficerowie abwehry obecni w Cafe Ingrid byli tak naprawdę agentami AK, rozpracowującymi wrogie struktury od wewnątrz.



