You are hereAutor / Powieści / Apokalipsa według Pana Jana

Apokalipsa według Pana Jana


By Robert J. Szmidt - Posted on 06 grudzień 2009

 

 

 

 

Tytuł: Apokalipsa według Pana Jana
Wydawnictwo: Fabryka Słów 2008
Seria: Asy polskiej fantastyki
ISBN: 978-83-7574-008-0
Liczba stron: 400

 

   Klasyka literatury postapokaliptycznej!
Polska dwa lata po nuklearnym piekle. Świat ruin, gdzie pieczony szczur to nie lada przysmak, a włosy i gładka skóra znamionują wyklętych. „Wybrańców”, którym dane było dni zagłady przeczekać w przeciwatomowych schronach.
   Prawda o kłamstwach wodzów.
   Pan Jan ma wizję. Supermocarstwowej Czwartej Rzeczpospolitej, odbudowanej na zgliszczach wypalonej nuklearnym ogniem Europy. Do rządzonego przez niego żelazną ręką Wrocławia wjeżdżają pancerne kolumny „Wybrańców”. Doborowe oddziały stają przed tłumem skazanym na powolną śmierć od ran i promieniowania.
   Rozpoczyna się podstępna gra, której stawka jest większa niż życie. Utopia staje się rzeczywistością, a rosnąca armia postnuklearnego dyktatora rozszerza granice Wolnego Miasta Wrocław. Jednak na drodze do podboju świata staje nie tylko niezależna Wielkopolska, ale i inny – kto wie, czy nie groźniejszy – przeciwnik...
 

 

RECENZJE

 

    Wirtualna Polska
    Marzena Władaczyńska-Kowalska
    Apokalipsa według Pana Jana, pojawia się na półkach księgarni po raz kolejny. W innej szacie graficznej, lekko zmieniona, ale z tym samym przesłaniem – zbyt łatwo zniszczyć, tak trudno coś zbudować; będąc u władzy – wygrasz zawsze. Czytaj dalej...

   Poltergeist
   Tomasz 'Tomazzy' Podwysocki
   Weźmy człowieka ambitnego, bystrego i pewnego siebie, który nazbyt dosłownie wziął do siebie słowa Machiavellego "Cel uświęca środki" i postawmy go w pewnych okolicznościach, na przykład spuśćmy kilkaset bomb na ukochaną przez niego ziemię. Następnie zobaczmy, co ów człowiek zrobi na naszym postapokaliptycznym, zniszczonym grajdołku. Czytaj dalej...

   Konflikty.pl
   Łukasz Gołowanow
   Książka Roberta J. Szmidta przedstawia Polskę w bliżej nieokreślonej przyszłości (niezbyt odległej jednak – wykorzystywane jest wciąż względnie współczesne uzbrojenie). Wykorzystując konflikt jądrowy w Azji i zaangażowanie weń, czy to militarne, czy polityczne, wszystkich mocarstw z Rosją i Stanami Zjednoczonymi na czele, nasi politycy postanawiają podciągnąć trochę słupki poparcia, odbierając Ukrainie Lwów. Nasi wschodni bracia, nie mając innego wyjścia, sięgnęli po zachomikowane od czasów ZSRR głowice jądrowe. I tak w kilka godzin dalekowschodnia apokalipsa przerodziła się w apokalipsę ogólnoświatową. Czytaj dalej...

   Student News
   Marcin Hęclik
   Do książki przyznać muszę, podchodziłem z pewną nieufnością. W końcu temat wydaje się być dosyć wyeksploatowany. Świat po wojnie nuklearnej można było oglądać już w tylu filmach, komiksach czy książkach, że wydaje się, iż ciężko jest wymyślić coś nowego co by czytelnika zainteresowało. Jednak Robertowi J. Szmidtowi się to udało. Czytaj dalej...

 

   Przegląd

   Niezbadane są ścieżki jakimi chadzają książki. W tym artykule z "Przeglądu", dotyczącym wojny w Afganistanie znalazłem ciekawą informację o "Apokalipsie...". Zobaczcie zresztą sami...

 

   Kroniki Nomady
   Na świecie zawrzało. I to porządnie - w ruch poszły bomby atomowe, zbliża się czas chaosu. Polskie władze postanawiają wykorzystać okazję i odzyskać dawne polskie ziemie, należące obecnie do Ukrainy. Plan był prosty, zwłaszcza że Ukraińcy mieli mieć jedynie kilka głowic jądrowych i pewnym było, że nie odważą się ich użyć. Jednak, jak to zazwyczaj bywa gdy polska władza coś zadecyduje - plan nie wypalił. Ukraińskie głowice okazały się nieco mocniejsze, a polska agresja i odpowiedź na nią wywołały istną pożogę. Czytaj dalej...
 

 

   Blog Rybieudka
  
Maciej Rybicki  
   Nigdy jakimś wielkim fanem postapokalipsy nie byłem. Ot, w młodości obejrzałem Mad Maxa, parę lat później pograłem w pierwsze dwa Fallouty i chyba coś drgnęło. Potem przyszedł czas na kilka sesji w postapokaliptyczne RPG produkcji rodzimej, czyli Neuroshimę, no i w sumie tyle… Moje kontakty z tym gatunkiem były cokolwiek ograniczone, choć niewątpliwie z czasem doceniłem potencjał i mnogość rozwiązań jakie postapokaliptyczna konwencja oferuje (czego najlepszym dowodem jest bogactwo Neuroshimy, niedawno uznanej w internetowym głosowaniu za najlepszy polski system RPG). W końcu trafiłem na parę naprawdę kapitalnych pozycji jak filmy The Day After czy The Road czy książki takie jak rewelacyjny Wrzesień Tomasza Pacyńskiego i Apokalipsa według Pana Jana Roberta J. Szmidta. Drugiej z wymienionych książek chciałbym poświęcić poniższy tekst.
   Czytaj dalej...

 

MOJE TRZY GROSZE

    Na początku było opowiadanie napisane z myślą o antologii o magicznym Wrocławiu. Wydałem je w drugim numerze „Science Fiction”, kiedy było już wiadome, że projekt ten upadł, a zamiast niego powstało pismo, które istnieje do dzisiaj. Po publikacji dostałem sporo listów od czytelników, że świnia jestem, zabiłem bohatera, a historia mogłaby się tak fajnie rozwinąć. Pomyślałem, czemu nie. Zwłaszcza że miałem pomysł na przedstawienie tej samej historii, ale w nieco przewrotny sposób. Brakowało mi już tylko jednego elementu, który podpowiedział mi nie kto inny, jak... bingo. Czytaj dalej...

  

STRONA KSIĄŻKI W WYDAWNICTWIE

 

Fabryka Słów

 

 

KUP NAJTANIEJ

 

Skąpiec.pl

 

 

 

 

ZałącznikWielkość
Apokalipsa.jpg48.75 KB

Subskrybuj

Subskrybuje zawartość

Polecam

obrazek
obrazek
obrazek

Galeria